![WipEout HD Fury Pack - recenzja [PS Store]](src/art_min_f1b1b.jpg)
Zone Battle to wariacja na temat znanego wszystkim fanom WipEouta trybu Zone. Tutaj nowością jest to, że oprócz zdobywania kolejnych stref trzeba ścigać się z oponentami. Myliłby się jednak ten, kto stwierdziłby, że to koniec. Na trasach rozmieszczono tzw. "zone pads", czyli pola przyspieszające, które ładują pasek energii na dole ekranu. Dzięki niemu można przeskoczyć do przodu o kilka "stref" (zones), co znacznie przybliża do wygranej. Załóżmy, że jesteście w trzeciej strefie i nabiliście pasek do końca - możecie wówczas przeskoczyć o osiem stref do przodu lądując tym samym w jedenastej "zonie". Gra oczywiście określa target, do którego należy dotrzeć (np. do piętnastej czy osiemnastej strefy). Jest jeszcze jeden smaczek. Po uruchomieniu zebranej energii i przeskoczeniu o kilka stref do przodu, zostawiacie za sobą specjalne pole (minę) - przeciwnicy muszą uważać, by się na nią nie władować, bo mogą to dotkliwie odczuć. Ogólnie rzecz biorąc kolejna udana moim zdaniem opcja, choć na początku wydaje się, że targety są zbyt małe (15 stref? Do tego wystarczy jeden "awans" z pełnym paskiem).
Na koniec został Eliminator, czyli nic innego jak walka na wyniszczenie. W tym trybie najważniejsze są bronie i ich wykorzystywanie, a co za tym idzie rozwalanie przeciwników w pył. Nieważne jest kto jest na pierwszym miejscu w stawce - zresztą wciskając L1 można się obrócić i jechać pod prąd! Wszystko sprowadza się do tego, by łapać kolejne bronie i częstować nimi rywali - za to zdobywa się punkty, a najwięcej oczywiście gra przyznaje za całkowite rozwalenie oponenta. Na początku określony jest cel, jaki należy osiągnąć, np. 280 punktów i przez kilka minut wszyscy będą do niego dążyć. Moim zdaniem cały tryb wypadł świetnie, bo to w końcu esencja WipEouta, zawsze najfajniejsze było w nim używanie zabawek i katowanie nimi przeciwników.
Opracowanie nowych tras nie pozostawia wiele do życzenia - są po prostu świetne. Oprawa graficzna nie zestarzała się, mimo roku obecności gry na rynku. Trasy są pełne detali, wszystko jest megaostre, a do tego animacja w 60 fps-ach robi swoje. Szkoda tylko, że grze zdarza się chrupnąć - zwłaszcza w Eliminatorze, kiedy wszyscy okładają się z dostępnych broni. To jednak jedyna skaza na tym tytule, bo cała reszta prezentuje się wprost rewelacyjnie. Podobnie zresztą mają się sprawy z soundtrackiem i nowymi sześcioma kawałkami. Jeśli miałbym je porównać do tych z "podstawki", którym wystawiłem "dychę", dalej te wcześniejsze uznałbym za niepobite, ale zapewniam, że nowe i tak trzymają ultrawysoki poziom. Naprawdę świetna robota.
Czy można chcieć czegoś więcej? Fury Pack to jeden z najlepszych dodatków z jakimi się spotkałem, a dodatkowo oferuje świetną relację cena/jakość. Jeśli miałbym na coś narzekać, to może na brak nowych broni i całkowicie nowych tras, których nie widzieliśmy w którejś z poprzednich części. Cóż, może doczekamy się tego w jakimś kolejnym add-onie, a tymczasem grajcie w Fury, bo naprawdę warto! Moim zdaniem DLC absolutnie obowiązkowy dla każdego posiadacza WipEout HD.
Rafał "Baron Ski" Skierski